Burmistrz Polic Władysław Diakun, wraz ze swoim zastępcą Jakubem Pisańskim i Sekretarzem Gminy Andrzejem Bednarkiem, uczcili 67 rocznicę zdobycia Szczecina i Polic przez Armię Radziecką, a tym samym – wyzwolenia kilkunastu tysięcy jeńców i robotników przymusowych więzionych w obozach hitlerowskich na terenie Polic. Przedstawiciele władz Gminy Police, jak co roku 26 kwietnia, złożyli kwiaty i postawili zapalone znicze w miejscach pamięci ofiar II wojny światowej.
Na terenie Polic istnieje kilka takich miejsc. Najważniejsze to pomnik w Trzeszczynie, głazy w Mścięcinie i na Starym Rynku oraz tablice pamiątkowe w pobliżu Zakładów Chemicznych „Police” S.A. Każde z tych miejsc oddaje hołd ofiarom konkretnego obozu. W Policach, w czasie II wojny światowej, Niemcy więzili jeńców różnych narodowości. Były tu zarówno obozy pracy, jak i filia obozu koncentracyjnego Stutthof (w Mścięcinie). Więźniowie byli wykorzystywani głównie do ciężkiej pracy w fabryce Hydrierwerke Pölitz, w której Niemcy produkowali paliwo lotnicze na potrzeby frontu. Oprócz obozów stacjonarnych - przy nabrzeżu Odry cumował także statek Bremerhaven, zwany „statkiem śmierci”. Było to więzienie, w którym szczególnie okrutnie traktowano zniewolonych ludzi.
W Mścięcinie, gdzie obecnie mieści się miasteczko rzemieślnicze, w czasie II wojny światowej była filia obozu koncentracyjnego Stutthof. Żyjący do dziś więźniowie – filii lub samego obozu – opiekują się tym miejscem i odwiedzają je w każdą, kwietniową rocznicę. Są wśród nich panie Anna Markiewicz i Kamila Zaborowska, które – mimo słabego zdrowia – przyjechały do Polic także w tym roku. W miejscu pamięci, przy pamiątkowych głazach spotkały się z burmistrzem Polic Władysławem Diakunem i towarzyszącymi mu osobami. Byłe więźniarki przyjechały w towarzystwie członków swoich rodzin i przyjaciół. Działają w szczecińskim kole Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych.







